Biograficzne śledztwo o Aniele Śmierci z Auschwitz

Kim był najgorszy człowiek jaki istniał?

John Ware i Gerald Posner oddają do rak czytelnika niezwykle detalicznie oddaną biografię, która przybiera charakter śledztwa i pozwala sobie na odautorskie komentarze. “Mengele. Anioł Śmierci z Auschwitz zdemaskowany” to książka-proces, która stara się w możliwie jak najlepszy sposób odwzorować każdy krok życia Josefa Mengele – początkowo cichego i nieśmiałego chłopca, który w pewnym momencie staje się jednym z najbardziej bezdusznych oprawców II wojny światowej. I choć powstało już wiele publikacji na ten temat, w tym również te dotyczące psychologii zbrodni, tak żadna nie zastanawiała się, czy do kariery okrutnego lekarza nie przyłożył się najzwyczajniej w świecie czysty przypadek.

Fascynacja biografią Mengele w kontekście uwarunkowań politycznych, ideologicznych i wojennych nie jest zaskakująca, kiedy weźmie się pod uwagę czynniki, które czasami przypadkowo, wpływają na młodego Niemca. Chłopiec, niepozorny i zakompleksiony, nie radzi sobie dobrze wśród rówieśników, ale jest wybitnym uczniem. Już od małego doskonale radzi sobie z naukami przyrodniczymi i ścisłymi, ale jego edukacja kilkukrotnie jest przerywana ze względu na jego liczne choroby i wypadki. Możemy nawet pokusić się o stwierdzenie, że młody Josef był ciamajdą, wiecznie zamyślony wpadał do rowów, beczek z deszczułką lub robił sobie krzywdę nie zauważając przedmiotów w bezpośredniej okolicy. Ideologię nazistowską odkrywa dopiero na studiach, kiedy dowiaduje się od swoich wykładowców, że osoby z defektami powinno się eliminować, nie leczyć.

Nieludzkie eksperymenty

Podczas II wojny światowej Mengele prowadził badania nad przydatnością rasową i miał wręcz obsesję nad stworzeniem nowej, władającej światem rasy panów. Kiedy trafi do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu rozpocznie swoje badania na żywych istotach, które zacznie traktować jak podludzi. Rozpoczynając od groźnych szczepionek na tyfus (o nieznanym składzie), poprzez eksperymenty na bliźniakach, próby amputacji bez znieczulenia lub transplantacji – każda z tych czynności nie była sprawdzana przez zwierzchników, a z raportów wynikało, że Mengele prowadzi obozowy lazaret.

Książka, co ważne, skupia się również na życiu kata po zakończeniu wojny, kiedy to dzięki wsparciu osób z NSDAP oraz rodziny przeniósł się do Ameryki Południowej i tam żył swobodnie ze swoją nową żoną. Bardzo często komentował wydarzenia obozowe, wykazując się bezczelnością i twierdząc, że każde jego badanie było krokiem milowym dla rozwoju medycyny. Nigdy nie został skazany, nigdy nie czuł wyrzutów sumienia.

Ludzie zdjęcie utworzone przez cookie_studio - pl.freepik.com

Anioł Śmierci – historia detaliczna

O potworze z oświęcimskiego obozu

Mengele. Anioł Śmierci z Auschwitz zdemaskowany” – to biograficzna pozycja od Johna Ware i Geralda Posnera, który starają się zgłębić naturę jednego z większych zbrodniarzy III Rzeszy. Skupiają się nie tylko na wątkach z jego życiorysu, ale też powołują się na opinie osób, które pracowały w jego otoczeniu, oraz relacje ocalałych więźniów. Wychodzą od pytania, co jest tak naprawdę przyczyną tego, że niepozorny uczeń medycyny staje się niekwestionowaną bestią o nieludzkich zamiarach. Stawiają również pytanie o człowieczeństwo, zasadność procesów norymberskich oraz, przede wszystkim, na podstawie dobrze zebranego materiału dowodowego, szukają odpowiedzi z pogranicza psychologii zbrodni – jak Mengele stał się katem.

Biografia Mengele, do czasów rozpoczęcia przez niego studiów nie wskazuje niczego, co mogłoby być zaczątkiem jego zachowań. Cichy, introwertyczny chłopak, może trochę zbyt gapowaty, ale uzdolniony w naukach przyrodniczych i muzyce już od najmłodszych lat. Najmłodszy z trzech synów – ukochany pupilek taty i mamy. Jego życie płynie sielankowo do czasów rozpoczęcia studiów medycznych, gdzie pierwszy raz, w połowie lat 30. XX wieku spotyka się z przedstawicielami ideologii nazistowskiej. Jej macki sięgają już wszędzie, a poglądów tego typu nie wstydzą się nawet wykładowcy Josefa. Na jednych zajęciach aspirujący medyk dowiaduje się, że aryjska rasa powinna eliminować i utylizować niepotrzebne jednostki, a nie je leczyć. Właśnie tu zaczyna się zło.

Eksperymenty zwane pracą

Mengele poświęcił się bez reszty pracami nad różnicami biologicznymi i uwarunkowaniami genetycznymi między poszczególnymi rasami. Pracując podczas II wojny światowej był wręcz opętany wizją wynalezienia sposobu na pozbycie się wszystkich ras, poza niemiecką. Kiedy trafia do obozu koncentracyjnego w Auschwitz ma praktycznie wolną rękę – nie jest przez nikogo pilnowany, sporadycznie wysyłane przez niego raporty są po prostu przyjmowane, w żaden sposób nie są sprawdzane. Bestialskie zachowania mają swoją kulminację właśnie w czasie pobytu w Oświęcimu – podczas pracy nad szczepionkami, przeszczepami, planowaniem ciąż bliźniaczych i eksperymentów z amputacją i przyszywaniem kończyn bez znieczulenia.

O czym autorzy nie zapominają, to bardzo ważny fakt, że Mengele nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie. Mało tego, wiódł spokojne życie w ciepłym kraju i do końca życia był wspomagany finansowo przez osoby z Niemiec. Bardzo często po wojnie skarżył się na bóle mięśni i głowy, miewał złe humory i przejmował się, wręcz hipochondrycznie, stanem swojego organizmu. Człowiek, który zamordował setki tysięcy niewinnych ludzi nie mógł przejść do porządku dziennego mając lekki katar.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com